Kartka z kalendarza...
23 kwietnia 1783 roku na mocy decyzji cesarza Józefa II nastąpiła kasata klasztoru Karmelitów Bosych w Wiśniczu — jednej z najważniejszych fundacji sakralnych XVII-wiecznej Małopolski. Dziś, w rocznicę tego wydarzenia, warto przypomnieć wyjątkową historię tego miejsca, które przez ponad półtora wieku stanowiło nie tylko duchowe centrum regionu, ale i ważny element systemu obronnego Wiśnicza.
Klasztor wraz z imponującym kościołem pod wezwaniem Chrystusa Zbawiciela został ufundowany przez Stanisława Lubomirskiego, wojewodę krakowskiego, w podziękowaniu za zwycięstwo nad Turkami pod Chocimiem w 1621 roku. Budowa prowadzona była z rozmachem przez nadwornego architekta magnata — Macieja Trapolę. Wzniesiony na wzgórzu klasztor otoczono potężnymi fortyfikacjami bastionowymi, które razem z zamkiem tworzyły system obronny miasta.
Wiśnicki klasztor karmelitów zasłynął także jako jedno z najlepiej uposażonych i artystycznie wyposażonych miejsc zakonnych w Małopolsce. Bogate wyposażenie świątyni, fundacje ziemskie oraz liczne przywileje czynią z niego obiekt wyjątkowy na mapie sakralnej XVII wieku.
Po kasacie klasztoru przez Austriaków, jego dobra przejęło państwo, a budynki zamieniono na więzienie i sąd kryminalny. Biblioteka klasztorna trafiła do Lwowa, a najcenniejsze dzieła sztuki wywieziono do Wiednia. Tragiczny los świątyni dopełnił się w czasie II wojny światowej, gdy okupacyjne władze niemieckie z rozkazu Hansa Franka zniszczyły kościół.
Dziś w dawnych murach klasztornych nadal mieści się zakład karny. Choć historia tego miejsca jest burzliwa i pełna dramatycznych momentów, to pamięć o jednej z najpiękniejszych barokowych fundacji w Małopolsce pozostaje żywa, przypominając o wielowiekowym dziedzictwie Wiśnicza.

