Bubobory

Przyrodnicy nie mają łatwego orzecha do zgryzienia. Obserwacja przyrody poza dużą dozą emocji przysparza często wiele przygód. Mogli się o tym przekonać uczniowie I LO wraz z opiekunami, którzy 16 marca o zmierzchu wybrali się na zamek w Wiśniczu w celu nawoływania sów. Sowy to piękne i tajemnicze ptaki, które w większości aktywne są nocą. Są terytorialne, co umożliwia w dość łatwy sposób ich obserwację. Samiec zajmujący swój rewir zaraz przylatuje zaciekawiony w miejsce, gdzie odezwie się jakiś intruz, nawet jeśli jest nim człowiek udający głos ptaka. Podstawą ich diety są małe gryzonie i ptaki, większe gatunki takie jak puszczyk uralski i puchacz polują także na większe ssaki. Prowadzenie nocnego trybu życia, przystosowanie piór do bezszelestnego poruszania się oraz bardzo oryginalny śpiew sprawiają, że przez ludzi traktowane były, i niekiedy nadal są, jako nocne demony. Na szczęście jest wielu odważnych, dla których sowy nie są straszne i postanowili poznać choć troszkę ich zwyczaje.
Prowodyrką wieczornej wyprawy z młodzieżą była pani Beata Węgrzyn – Podleśniczy Leśnictwa Chrostowa, sercem zaangażowana w edukację przyrodniczą. Dołączyła ona do Ogólnopolskiej Akcji Liczenia Sów w Lasach ”Bubobory”. Po przedstawieniu prezentacji multimedialnej w I LO w Bochni, wraz z nauczycielką Magdaleną Kutchera, opiekunami Justyną i Michałem Wieciech, Dorotą Bury i grupką młodych wyruszyli pod zamek W Wiśniczu pełni nadziei zobaczenia nocnych ptaków. Aura była wyjątkowo niekorzystna: wiał silny wiatr i kropił deszcz, co sowom, które mają wrażliwy słuch wyjątkowo przeszkadza. W takie dni są kapryśne i głodne, bo trudno im w takim „hałasie” upolować jedzenie. Wabienie ich wewnątrz dziedzińca zamkowego nie przyniosło skutku, zaledwie kilka razy usłyszeliśmy głos samca. Awaria sprzętu grającego uniemożliwiła nam puszczanie oryginalnych głosów z nagrań. Na szczęście wabienie „na żywo” dało rezultaty i cała grupa z satysfakcją wytrwałych łowców prześledziła lot jednego puszczyka, który podręcznikowo przysiadał na gałęziach drzew i odpowiadał zniecierpliwiony na nawoływanie.
Akcje takie jak Bubobory pokazują, że można w łatwy sposób zaangażować się w obserwację ptaków. Podstawą jednak i głównym przykazaniem obserwatora jest: nie szkodzić! Uszanujmy więc obecność innych stworzeń wokół nas i nauczmy się zgodnego z nimi współżycia.

Bądź pierwszym który skomentuje

Dodaj komentarz