Z rewizytą u Górali

W październiku gościliśmy w naszej gminie przedstawicieli Tatrzańskiego Koła Gospodyń z Zakopanego. Przyjechali do nas na zaproszenie Koła Gospodyń Wiejskich w Olchawie. Wspólnie spędzony czas upłynął na zwiedzaniu zabytków Wiśnicza – Górale odwiedzili zamek, Muzeum Ziemi Wiśnickiej, ratusz i kościół parafialny. Wizyta zakończyła się poczęstunkiem w Ośrodku Edukacji Regionalnej w Starym Wiśniczu.
 
Z rewizytą u Górali 

Nastała zima, a wyniosłe Tatry pokryła biała zimowa szata – na taki czas czekali nasi goście, aby zaprosić gospodynie z Olchawy na rewizytę.  W czwartek  4 lutego, zaproszona przez Górali grupa dotarła do Szaflar, gdzie w budynku urzędu przywitał nas Wójt Gminy Szaflary pan Stanisław Ślimak. Spotkanie upłynęło  w miłej atmosferze przy kawie i herbacie. Pan wójt w bardzo rzetelny, a czasem i humorystyczny sposób opowiedział nam o sukcesach i problemach gminy oraz zapoznał nas z historią regionu.
Następnie udaliśmy się do Ludźmierza, gdzie mogliśmy zatrzymać się na modlitwie w Bazylice Mniejszej,  odwiedzić Tamtejsze Dróżki Różańcowe sprzyjające chwilom zadumy,  przejść przez Bramę Wiary, by zakończyć wędrówkę pod monumentalnym pomnikiem Naszego Papieża. Wszystko odbywało się we wspaniałej scenerii, wśród lśniących w oddali górskich szczytów. Pogoda w tym dniu ,,ufundowała” nam wspaniałe słońce – podziwialiśmy śnieg skrzący się milionami diamentowych iskierek.
Z  Ludźmierza przejechaliśmy Szlakiem Papieskim do Bańskiej Niżnej. Tu odwiedziliśmy Zespół Szkół, by zapoznać się z całkowicie ekologicznym systemem ogrzewania wykorzystującym ciepło ze źródeł geotermalnych – takie ogrzewanie funkcjonuje już w części Gminy Szaflary.
Stąd  nasza droga prowadziła już do ostatecznego celu wyprawy, a więc do gospodarstwa agroturystycznego Pani Krysi Lassak w miejscowości Furmanowa na Gubałówce. Po obiedzie zjedzonym z ogromnym apetytem (świeże powietrze robi swoje, a i gospodyni z Pani Krysi znakomita) zaproszono nas na kulig. W blasku zachodzącego słońca przejechaliśmy w kierunku wyciągu narciarskiego Harenda i z powrotem, napawając się po drodze pięknymi widokami. Po kuligu, przed drogą powrotną mieliśmy przyjemność jeszcze raz gościć u pani Krysi. Górale przygotowali nam wspaniałą gościnę i niezapomniane wrażenia, za co im bardzo dziękujemy.

Bądź pierwszym który skomentuje

Dodaj komentarz