Przedszkolaki w mieście Kraka

    W czasie akcji Miejskiej Biblioteki Publicznej „Cały Wiśnicz czyta dzieciom” Pan Burmistrz czytał dzieciom fragment książki Ewy Stadtmuller i Anny Chachulskiej zatytułowanej: „Kraków i okolice”. Czytaniu towarzyszyło również barwne opowiadanie przedszkolakom o urokach starego Krakowa. Opowieść ta, wraz z propozycją pomocy w zorganizowaniu wyjazdu, stała się dla nas zachętą do zobaczenia na własne oczy piękna miasta Kraka. W odpowiedzi na to zaproszenie, 24.06.2008 r. grupa dzieci 6-letnich odkrywała uroki i tajemnice „drogi królewskiej” w Krakowie.
 
PRZEDSZKOLAKI W MIEŚCIE KRAKA
 
PRZEDSZKOLAKI W MIEŚCIE KRAKA 
  

    Zachwyciły się masywnością budowli Barbakanu, który bronił i strzegł miasto przed wrogiem. Za bramą Floriańską podziwialiśmy plenerową galerię współczesnych artystów. Na ulicy Floriańskiej odnaleźliśmy dom rodzinny bliskiego nam Jana Matejki, który związany był z naszym miastem. Spacerując po Rynku przypominaliśmy sobie znane nam wcześniej legendy i opowieści z nim związane i odszukiwaliśmy ich śladów. Widzieliśmy, więc dwie wieże Kościoła Mariackiego, ołtarz Wita Stwosza, za którym pewnie nadal leży żółta ciżemka. W Sukiennicach odnaleźliśmy miecz-nóż z legendy o kościele Mariackim, wysłuchaliśmy nagle urwanego hejnału i nakarmiliśmy gołębie krakowskie – zaklętych przez czarownicę rycerzy. W podziemiach kościoła św. Wojciecha widzieliśmy zdjęcia i ryciny starego Rynku, oraz szkielet dawnego jego mieszkańca. Idąc nadal „drogą królewską” doszliśmy do wzgórza wawelskiego. Podziwialiśmy piękne królewskie wieże katedry, dziedziniec, krużganki, po których przechadzali się kiedyś królowie, dworzanie, dostojnicy.
 
PRZEDSZKOLAKI W MIEŚCIE KRAKA
 
PRZEDSZKOLAKI W MIEŚCIE KRAKA
 
    Z murów zamkowych roztacza się piękny widok na Wisłę, do której wskoczyła córka Kraka – Wanda, ta, co nie chciała Niemca. Tuż obok odnaleźliśmy wejście do jaskini, gdzie dawniej mieszkał straszliwy smok. Krętymi schodami zeszliśmy głęboko pod ziemię, by tuż przed korytem rzeki spotkać prawdziwego, ziejącego ogniem smoka. Z ulgą przypomnieliśmy sobie wspaniały czyn Szewczyka Dratewki, i odważnie przemaszerowaliśmy przed samym smokiem. Cali i zdrowi, pełni wrażeń i radości wróciliśmy do Nowego Wiśnicza, mając nadzieję, że wkrótce znów wrócimy do miasta Kraka.
PRZEDSZKOLAKI W MIEŚCIE KRAKA
 
PRZEDSZKOLAKI W MIEŚCIE KRAKA
 
PRZEDSZKOLAKI W MIEŚCIE KRAKA
 
PRZEDSZKOLAKI W MIEŚCIE KRAKA
 
PRZEDSZKOLAKI W MIEŚCIE KRAKA
 
PRZEDSZKOLAKI W MIEŚCIE KRAKA 

Bądź pierwszym który skomentuje

Dodaj komentarz